*Zwykły piętrowy dom w okolicach szpitala. Wchodząc do budynku zobaczymy dość krótki korytarz zakończony schodami, mający po każdej stronie po jednych drzwiach. Za tymi po prawej stronie, znajduje się stara lecz zadbana kuchnia, z małym stołem jadalnym obok okna. Natomiast po drugiej stronie korytarza, jest pokój matki Shanga. Jeżeli natomiast wejdziemy na piętro znajdziemy tam dwa pomieszczenia: łazienka, oraz pokój Shanga. W tym pokoju, cała podłoga jest zawalona jakimiś papierami, lub czymś innym. Na ścianach wiszą różne plakaty, oraz kalendarz. Naprzeciwko drzwi znajduje się całkiem duże okno przez które Shang bardzo często wgląda. Oprócz tego, pokój jest wyposażony w półkę na książki, biurko, szafę z ubraniami oraz stare łóżko.*
*Hanga obudziło dzwonienie budzika. Rozejrzał się po pokoju w którym jak zawsze panował bałagan, po czym wstał, podszedł do szafy z ubraniami i się przebrał. I wtedy mu się coś przypomniało. Spojrzał na biurko, a tam leżała tak jak ją wczoraj zostawił, opaska ze znakiem Iwa Gakure, znak że ukończył akademie. Wziął ją i założył, po czym ruszył w stronę kuchni. Jednak chwile przed wejściem do pomieszczenia poczuł znajomy zapach. „Oo. Znowu rybna niespodzianka.” Pomyślał, a już na to jego żołądek zareagował dość dziwnie. Jednak nie miał wyjścia, więc wszedł do kuchni, wziął od matki talerz z jej „specjałem” po czym usiadł przy stole. Dobrze wiedział co się zaraz wydarzy. Jego matka, zawsze tuż po wstaniu szła do kuchni, aby zrobić śniadanie, a dopiero potem się przebierała. Tak było i tym razem. Chwile po tym jak opuściła pokój, Shang wyrzucił danie w krzaki za oknem, po czym wyszedł na korytarz, a następnie opuścił dom, zastanawiając się, co teraz zrobić…*



